Pozycjonowanie elementem marketingu
Jeszcze kilka lat temu firma posiadająca własną stronę internetową była wyjątkiem. Dla jednych był to objaw dziwactwa i rozrzutności właścicieli, dla innych nobilitacją i sprawą prestiżową. Obecnie takim wyjątkiem są firmy, które nie posiadają strony www. Wśród takiego gąszczu ciężko jest znaleźć informację której szukamy. Pomocnymi narzędziami są tzw. wyszukiwarki internetowe. W tym momencie czas powiedzieć coś o temacie artykułu, a jest nim pozycjonowanie stron. Jest to ściśle związane z ww. browserami internetowymi.
Bo gdy wpiszemy jakieś słowo lub frazę do szukarki, to czasami wyskakuje nam kilka milionów pozycji. Proszę uczciwie powiedzieć - przeglądamy najwyżej pierwszych dwadzieścia propozycji. Następne ignorujemy. To z pozycji poszukującego informacji.
Co ma jednak zrobić właściciel witryny aby jego strona znalazła się właśnie w szacownym gronie dwudziestu lub (lepiej) dziesięciu pierwszych wyników. Podstawową rzeczą jest skontaktować się ze sprawdzoną i mającą już renomę firmą pozycjonerską. Dlaczego piszę o „sprawdzonej”? Ano dlatego, że wśród całej masy takich usługodawców można trafić na tzw. pokemonów lub alegrowiczów. Pierwsi to raczkujący w tej profesji – najczęściej uczniowie lub studenci chcący dorobić sobie. Zazwyczaj nie zgłębili dokładnie tematu, coć niecoś przeczytali w internecie i za niewielkie pieniądze oferują się wykonać usługę. A że odtwarzacz mp3 chcą mieć za dwa tygodnie starają się w takim czasie wypozycjonować stronę. Druga kategoria – allegrowicze - może posiadają większą wiedzę (choć mogą to być również pokemony), za przysłowiowe 19,99 zł oferują „cuda na kiju”. Coś tam zrobią tzw. automatem, wcisną klientowi przysłowiowy kit, skasują go …i tyle ich widać. A efekty bywają żałosne. Nie dość, że strona jest na bardzo odległych pozycjach, to dodatkowo może (i tak zazwyczaj bywa) usuwana jest z indeksu Google za stosowanie niedozwolonych metod. Klient jest załamany, ale kogo skarżyć do sądu? W dodatku nie ma żadnej faktury ani umowy. Nie polecam więc korzystania z tych dwóch grup usługodawców. Tak, jak przy kupnie samochodu kierujemy się marką, tak w tym wypadku jest to nie mniej ważne. Na takie usługi powinna być podpisana precyzyjna umowa. Klient wie wtedy czego może konkretnie oczekiwać. Na jedno jeszcze pragnę uczulić potencjalnych klientów – nie nalegajcie na przyspieszenie pozycjonowania. Tu niewiele da się przyspieszyć, analogiczne jak przy dojrzewaniu wina. A stawką jest Państwa strona, która przez nieumiejętne działanie (w tym przyspieszanie) może być wstawiona do filtra lub zupełnie usunięta z bazy wyszukiwarki.
Tagi: optymalizacja, pozycjonowanie, seo
Kategoria: Pozycjonowanie i optymalizacja
Zobacz także: Oddaj swój głos:
